Czy fryzjer może odmówić wykonania usługi?

artystyczne zdjęcie nożyczek fryzjerskich

W jakich sytuacjach może to zrobić? Jak to wygląda prawnie? Co musisz wiedzieć w tej kwestii, pracując na co dzień w salonie?

Klient nasz pan?

Historia prawdziwa, z życia wzięta. Martyna chodziła regularnie do salonu fryzjerskiego do p. Kasi, na cięcie włosów i nałożenie farby. Samo nałożenie i zmycie oczywiście. Martyna farbę przynosiła swoją, zakupioną gdzieś tam. Po jakimś czasie p. Kasia fryzjerka, zmieniła miejsce pracy. Martyna przeszła za p. Kasią do nowego salonu. Podczas wizyty w nowym salonie, niestety p. Kasia odmówiła usługi nałożenia tej farby, mówiąc, że w tym salonie nie może wykonać takiej usługi. Martyna tym faktem była oburzona, chciała się dowiedzieć czy fryzjer ma takie prawo, czy może odmówić?

Jak myślisz?

Według kodeksu karnego.

Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny.

Jak widzisz, fryzjer ma prawo odmówić, o ile ma uzasadnioną przyczynę.
W tej sytuacji fryzjerka tłumaczyła się tym, że w nowym salonie nie może wykonać takiej usługi, nie ma jej w cenniku i nie ma zgody szefostwa.
Czy jest to wystarczające uzasadnienie? Wg mnie tak. Niestety dla Martyny nie i stąd stworzyła się nieprzyjemna sytuacja konfliktowa.

Głównym pytaniem Klientki było, dlaczego w innym salonie można było, a w tym nie można.
Trochę to jakby zapytać się, dlaczego w jednym salonie cięcie męskie kosztuje 20 zł a w innym 50 zł.

W każdym razie, żeby odmówić usługi, musisz przedstawić uzasadnioną przyczynę.

Co to znaczy uzasadniona?

Oparta na obiektywnych racjach, podstawach.

Niestety z drugiej strony, cos co dla Ciebie jest uzasadnione i ma obiektywne podstawy, dla kogoś innego może nie być. Nie masz tutaj na to wpływu. Dochodzimy do sytuacji, w której moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza. Na pewno nie radzę wchodzić w kłótnie, bądź profesjonalistą.

Czy możesz odmówić wykonania usługi, bo nie chcesz czegoś zrobić?

Uważam, że każdy ma prawo robić, co chce i uważa za stosowne. Uważam też, że jeśli czegoś nie czujesz i od początku spisane jest to na straty, a weźmiesz jeszcze za to pieniądze to lepiej tego nie rób. Najczęściej czuć to na linii komunikacji z klientem/ klientką. Nie chodzi o trudne włosy, skomplikowane technicznie koloryzacje, ale o różnice w charakterach między fryzjerem a klientem. Nie możecie się dogadać, zrozumieć oczekiwań. Intuicja Ci podpowiada, że wyjdzie konflikt, cokolwiek zrobisz. Tutaj nie masz podstaw, nie masz uzasadnionej przyczyny. Jak spojrzysz wyżej, grozi za to kara. Możesz za to, podać odległy wolny termin, na który klientka może się umówić. Dosadnie ujmując, ściemniasz, że nie masz wcześniej terminów.

Czy możesz zniechęcić klientkę do zapisania się, podając zawyżoną cenę? W paragrafie jest o tym mowa i za to podlega kara grzywny. W praktyce jednak, tak się zdarza. Możesz tak zrobić, o ile w cenniku ceny usług zaznaczone są, że zaczynają się od jakiejś kwoty. Zależne są od zużycia materiałów, skomplikowania technicznego danej usługi. Wtedy obiektywnie patrząc, jest to racjonalne wytłumaczenie dla sytuacji. Aczkolwiek kontrowersyjne.

Każdy salon kieruje się swoimi zasadami.

Tak jak w historii na wstępie, to, że w jednym salonie było można przyjść na usługę samego nałożenia farby, tak w innym nie ma takiej możliwości. I to jest normalne.
Klient, który przyjdzie do salonu, który specjalizuje się w cięciach damskich, nie może żądać, żeby podciąć mu brodę. I być może dla Ciebie fryzjera tez nie byłby to problem, ale szefostwo nie wyraża takiej zgody i tyle.

Kiedy klientka mimo odradzania żąda wykonania usługi.

Tutaj najczęściej powodem twojej odmowy wykonania usługi jest zła kondycja włosów. Mimo to klientka nadal upiera się i żąda wykonania przez Ciebie ponownego rozjaśniania? Nie satysfakcjonuje jej podany kompromis? Możesz taką usługę wykonać, jednak wcześniej poproś o napisanie oświadczenia. Coś w stylu: “Zostałam uświadomiona przez fryzjera a konsekwencjach, jakie mogą mnie spotkać, po wykonaniu koloryzacji”. Klientka musi się pod tym podpisać. Wtedy masz to na papierze, jeśli stanie się włosom coś złego, nie masz nic sobie do zarzucenia, ostrzegałeś/aś i prawnie jesteś bezpieczny/a. To już taka ostateczność, ale warto o niej pamiętać.

Podsumowując,

Odmówić możesz, podając przyczynę. Jeśli nie masz takiej uzasadnionej, możesz zaproponować klientce wyznaczony inny odległy termin, z nadzieją, że sama zrezygnuje z wizyty. Mimo wszystko, zanim zdecydujesz się na taki krok, możesz też zaproponować konsultacje u innego fryzjera w salonie z większym doświadczeniem.
Inaczej kiedy nie chcesz przyjąć osoby z powodów osobistych, uprzedzeń kulturowych czy do osób z inną orientacją seksualną. To nie jest bezpośrednia, uzasadniona przyczyna. 

Pamiętaj też, że czasy „klient nasz Pan” odeszły. Jeśli czegoś nie umiesz wykonać, nikt nie może Cię do tego zmusić. Możesz czuć się pewnie w cięciach, a kiedy klientka poprosi Cię o wyczesanego koka na wesele, nie wstydź się odmówić. Łatwość mówienia nie, też przychodzi z czasem, z doświadczeniem. Kiedy wzrasta doświadczenie, wzrasta pewność siebie, wspomnę o tym więcej niebawem 🙂

Ściskam, wspieram Ada.

Przeczytaj także „Czy fryzjer musi być też psychologiem”?

Dodaj komentarz