Czy farba bez amoniaku jest zdrowsza dla włosów?

Liczba produktów do koloryzacji włosów z krzykliwym hasłem BEZ AMONIAKU, w ostatnich latach znacznie się zwiększyła. Amoniak śmierdzi. A jak śmierdzi, to kojarzy się z czymś be. Hmm tylko zastanów się, coś ten amoniak musi zastąpić. Co to jest? Czy rzeczywiście to „coś” jest zdrowsze dla włosów? Czy amoniak niszczy włosy?

Amoniak

Tak w skrócie. Amoniak to nieorganiczny związek chemiczny azotu i wodoru. Gaz bez koloru, łatwo rozpuszcza się w wodzie.
W większych stężeniach bywa używany w przemyśle jako rozpuszczalnik, do produkcji nawozów sztucznych czy urządzeń chłodniczych.
Ma bardzo charakterystyczny ostry zapach, to dlatego farba do włosów śmierdzi.

Co zamiast amoniaku?

W farbach do włosów substancją zastępczą amoniaku jest monoetyloamina/etanoloamina, w skrócie- MEA. W składzie kremu koloryzującego oznaczona jako: Ethanolamine.
Organiczny związek chemiczny. Bezbarwna, oleista, lepka ciecz. Stosowana też jako niejonowy detergent.

Jaka ich rola w farbowaniu?

W farbach do włosów amoniak i MEA są to substancje alkalizujące. Przez wysokie pH, tworzą środowisko zasadowe a ono powoduje rozszerzenie się łusek włosów. Substancje alkalizujące biorą też udział w tworzeniu nowych barwników we włosie. O tym, jak dokładnie krok po kroku wygląda proces farbowania, przeczytaj tutaj.

Amoniak vs MEA

No dobrze, teraz konkrety.

Najczęściej pojawiającym się argumentem przemawiającym za farbami z MEA jest brak drażniącego zapachu. Jest to niebywały plus farb bez amoniaku. Komfort równie dla Pań, które mają farbowane włosy czy same sobie farbują oraz dla fryzjerów. Fryzjerzy wykonują dziennie po kilka koloryzacji i wdychanie oparów amoniaku może podrażnić drogi oddechowe lub oczy.

Następny argument, którego używają producenci farb to mniejsze ryzyko alergii skórnych.
Co jest prawdą, ale wiesz, że alergia na amoniak jest naprawdę rzadka? Znalazłam informację, że jest to poniżej 1% ludzi na świecie. Amoniak również występuje w organizmie. Każdy go ma w sobie.

Kiedy coś śmierdzi to jest odbierane jako coś negatywnego.

Cząsteczki amoniaku zawarte w kremie koloryzującym dostają się do włosów. Wnikają we włos, zrobią swoje i znikają. Unoszą się w powietrze, co możesz poczuć w nosie. Mniej więcej po 40 min amoniak odparowuje prawie cały a resztki, które zostały na włosach, można łatwo zmyć wodą i szamponem.

Monoetyloamina w farbach nie ma zapachu, więc podświadomie myślisz, że jest czymś lepszym, a nawet zdrowszym. Rozczaruje Cię. MEA jest w postaci płynnej, więc trzeba ją zmyć/usunąć z włosów. Sama sobie nie pójdzie. Tutaj niestety nie jest to takie łatwe. Do farb na bazie MEA powinien być dołączony specjalny szampon, który pomaga wypłukać jej resztki. Jednak mimo dokładnego umycia włosów, MEA może być jeszcze we włosach do kilku myć po farbowaniu, w zależności jak głęboko wniknęła. Nadal może rozpulchniać i uwrażliwiać włos.

Amoniak i MEA w farbach do włosów występują w różnych stężeniach.

Amoniak ma inne granice bezpiecznych dla skóry stężeń. MEA również posiada swoje.
Najistotniejszą rzeczą jest, że aby uzyskać ten sam efekt na włosach, MEA potrzebuje nawet 5-cio krotnie wyższego stężenia niż przy użyciu amoniaku.

Amoniak idealnie współgra z nadtlenkiem wodoru (oksydantem) zwłaszcza przy rozjaśnieniu naturalnego pigmentu we włosie. Wystarczy niewiele amoniaku i świetnie sobie da radę. MEA słabiej sobie radzi więc potrzebne jest o wiele większe stężenie. A wysokie stężenie MEA już na granicy bezpiecznego zastosowania, może spowodować zapalenie skóry.

Uznawane jest, że farby bez amoniaku na bazie MEA są zdrowsze dla włosów. 

To Jest mit. 

Farbowanie za pierwszym razem farbą z MEA wizualnie jest świetne. Widać różnicę w jakości włosa, jest inny jakby mniej suchy. Natomiast późniejsze koloryzacje sprawiają, że włos ma zdecydowanie więcej uszkodzeń białka.

Powstały badania naukowe, które wykazały wzrost uszkodzeń spowodowanych preparatami opartymi na MEA, do 85% w porównaniu z amoniakiem. To daje do myślenia.
Link do tych badań tutaj.

Farby demi-permanentne z MEA.

Farby demi permanentne to są farby półtrwałe, do koloryzacji ton w ton. Takie, które zawierają barwniki bezpośrednie, do których stosuje się aktywator koloru o niskim stężeniu poniżej 3%. W takich farbach nie potrzeba tak mocnego środowiska zasadowego niż w farbach trwałych. Nie potrzeba rozszerzać łuski włosa aż tak mocno. Tylko delikatnie rozpęcznieć włos i stworzyć nowe barwniki. Tutaj nie potrzeba wysokich stężeń monoetyloaminy, aby mieć ładny lśniący kolor włosów. Przy farbach demi permanentnych zastosowanie metyloaminy jest zdecydowanie bezpieczniejsze niż w farbach trwałych. 

Podsumowując,

Farby bez amoniaku nie są zdrowsze dla włosów. Farby z amoniakiem też nie są zdrowe. Nadal jest to chemia, są to reakcje chemiczne we włosie. Problemem jednak jest to, że producenci farb do włosów nie mówią całej prawdy. Fryzjerom niestety też takie bajki się opowiada. Dokładnie pamiętam, kiedy weszła na rynek farba INOA. Reklamują produkty bez amoniaku jako zdrowsze, lepsze kiedy tak wcale nie jest. Oczywiście hajs musi się zgadzać.

Jeśli potrzebujesz mocnego rozjaśnienia włosów, bez zastanowienia sięgnij po farbę Z AMONIAKIEM. Potrzebujesz mocniejszego pokrycia siwych włosów? Też lepiej poradzi sobie farba Z AMONIAKIEM. Amoniak podbija odcień, co jest super przy rudościach.

Wierzyłaś w ten mit, że bez amoniaku jest zdrowsze?

Ściskam, Ada

Dodaj komentarz